poniedziałek, 2 lutego 2015

Bo są takie dni...

... kiedy człowiek marzy tylko o tym, żeby jak najszybciej wrócić do domu. Wskoczyć w polarek, zmyć makijaż i zapomnieć o ciężkim dniu w pracy. Kiedy marzy tylko o tym, żeby pójść pobiegać, zamyślić się nad szumem nagich drzew i szmerem wody w rzeczce. Kiedy chce tylko poprzyglądać się kaczkom na stawie i psom w parku.



I taki właśnie mam plan na to popołudnie. Mam zamiar zapomnieć o przytłaczającej ilości rzeczy, których jutro muszę dopilnować. Mam zamiar skupić się na pedantycznym składaniu ubrań, malowaniu paznokci i piciu kakao. A na koniec dnia pewnie włączę ulubioną obecnie płytę Natalii Przybysz i pogadam z B. przez fb.


I może jeszcze skończę robić czapkę na drutach dla koleżanki. 

Tak, to jest dobry plan.

1 komentarz:

  1. Proszę o zgłoszenie się w sprawie konkursu książkowego :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń