... kiedy człowiek marzy tylko o tym, żeby jak najszybciej wrócić do domu. Wskoczyć w polarek, zmyć makijaż i zapomnieć o ciężkim dniu w pracy. Kiedy marzy tylko o tym, żeby pójść pobiegać, zamyślić się nad szumem nagich drzew i szmerem wody w rzeczce. Kiedy chce tylko poprzyglądać się kaczkom na stawie i psom w parku.
I taki właśnie mam plan na to popołudnie. Mam zamiar zapomnieć o przytłaczającej ilości rzeczy, których jutro muszę dopilnować. Mam zamiar skupić się na pedantycznym składaniu ubrań, malowaniu paznokci i piciu kakao. A na koniec dnia pewnie włączę ulubioną obecnie płytę Natalii Przybysz i pogadam z B. przez fb.
I może jeszcze skończę robić czapkę na drutach dla koleżanki.
Tak, to jest dobry plan.
